piątek, 20 czerwca 2014

Fanfiction nr 3 cz 11

Chłopak zerwał się. Leżał na parkiecie w salonie. Usiadł na ziemi, bo nie miał siły wstać. Popatrzył przez okno i zobaczył jasny księżyc. Sięgnął obolałą ręką po telefon. Była 23. Złapał się za głowę, lekko ją masując. Bolało go całe ciało, jednak musiał wstać. Czuł wiercący go głód. Poczłapał się do kuchni. W lodówce nic nie znalazł, ale na blacie kuchennym zobaczył opakowanie ciastek. Zjadł je z niechęcią, bo mimo iż był głodny, to miał wstręt do wszystkiego. Jego chęć do naćpania się trochę zmalała, jednak nadal chciał to zrobić. Pomyślał, że jak zajmie się czymś innym to o tym zapomni. Jednak jego pasją było marzenie. Przesiadywanie pod drzewkiem w parku i marzenie o wszystkim. Kochał wymyślać różne scenariusze w których gra główną rolę. Niestety teraz także i tego został pozbawiony. Był pewny, że jeśli zacznie myśleć, to od razu pomyśli o Lucy, co go doprowadzi do depresji. Więc myślenie odpadało. Potem pomyślał, że mógłby posłuchać muzyki, lecz to tak samo doprowadzi go do smutku. Jedyne co chciał, to umrzeć. Nie chciał już żyć na tym niesprawiedliwym świecie, gdzie jeden ma wszystko co chce i narzeka, a drugi nie ma kompletnie nic i ma sobie dawać radę...

Heartfilia siedziała w swoim pokoju. Myślała, jak powiedzieć rodzicom o tym, że chciałaby być z kimś innym niż ze swoim narzeczonym. Jednak nigdy nikogo nie kochała i nawet nie wiedziała, czy serio kocha Natsu. Bała się, że popełni błąd życiowy. Jednak tego narzeczonego zna od dzieciństwa. Już wtedy było ustalone, że za siebie wyjdą. Teraz miałaby go wystawić, dla jakiegoś losowego chłopaka? Niby więcej ją łączyło z różowowłosym, niż z jej narzeczonym, ale i tak się bała. Nie była pewna co do swoich uczuć. Jeszcze nigdy nie kochała, więc skąd miała pewność, że właśnie w tym przypadku pokochała?
Nagle dziewczyna usłyszała swoje imię z dołu. Przerwała swoje rozmyślania i zeszła zjeść kolację.
"...a nawet jeśli bym chciała wyjść za Natsu, co jak mam to powiedzieć rodzicom?"

~Er-chan

niedziela, 15 czerwca 2014

Dziękuję!

Nie mam nawet pojęcia, kiedy to się stało, ale szczerze wszystkim DZIĘKUJĘ za 10 000 wyświetleń na moim blogu~!
Arigatou~!


~Er-chan

Fanfiction nr 3 cz 10

Na szczęście skończyło się tylko na siniakach na lewej łydce i udzie. Nic poważniejszego mu się nie stało. W szpitalu zrobili mu tylko badania. Po ich skończeniu, od razu ruszył do domu. Na początku szedł z Heartfilią, lecz w pewnym momencie ich drogi się rozdzielały i każde z nich poszło w inną stronę. Natsu powoli szedł myśląc o swoich sprawach. Nie chciał nawet myśleć o tym, że jego wybranka ma już innego. Niby to jej rodzice jej go wybrali, ale to i tak bolało. Czuł kucie w sercu. Nie chciał pokazać swojej słabości, ale każdy kiedyś cierpi. I wszystko byłoby w porządku, gdyby tylko na bólu się skończyło... Niestety idąc spokojnie do domu poczuł dziwne uczucie. Uczucie, którego nie czuł nigdy wcześniej, a mianowicie - pożądanie. Poczuł, że chce więcej. Poczuł, że musi tego zażyć więcej. I właśnie to było jego błędem. Powinien od razu wyrzucić torebkę, którą kupił od tych dziwnych ludzi, zamiast coś kombinować. Stanął na drodze łapiąc się za nadgarstek. Uczucie pożądania przepełniało go całego. Musiał to zrobił, ale nawet tego nie miał. Skąd miał teraz wytrzasnąć narkotyki od tych ludzi, których nawet nie znał, a miał tylko styczność raz w życiu? Bał się, że długo na takim pragnieniu nie pociągnie. Szedł przed siebie drobnymi krokami, a z każdym ruchem czuł się coraz słabszy. W myślach przeklinał siebie, że w ogóle zaczął z tym jakże niewinnie wyglądającym proszkiem....

Jakoś doczłapał się do domu. Trzęsącymi się rękami otworzył zamek od drzwi i wszedł do domu. Zobaczył woreczek po białym proszku leżący na ziemi. Odruchowo wziął go w poszukiwaniu jakichkolwiek resztek, lecz worek był pusty. Nagle chłopak poczuł łzy. Prawdziwe łzy z jego oczu, płynące po jego policzkach. Poczuł strach, ból, cierpienie i rozpacz.
- Przecież... ja już nic nie m-mam... - wyszeptał do siebie złamanym głosem.
Bał się. Nie miał już nic. I mimo iż łatwo przywiązywał się do ludzi i ich wszystkich darzył miłością, to teraz nienawidził nawet samego siebie.
Nagle jego wizja stała się czarna. Nie widział nic, poza wchłaniającą go ciemnością.

~Er-chan

sobota, 14 czerwca 2014

Wracam~!


Tak, przepraszam, nie było mnie dość długo, ale w najbliższym czasie się to zmieni! Już za niedługo wakacje, więc pewnie liczba opowiadań wzrośnie a i tak teraz już lekcje luźniejsze :D Tylko ten tydzień w sumie został bo muszą być wystawione już wszystkie oceny a potem to już luz.

Co do opowiadań, to nie wiem czy którekolwiek z nich będę kończyć. Większość z nich nie wiem, jak kontynuować albo nie mam na nie weny. Sądzę, że Gruvię będę raczej kontynuować (napiszę pewnie jeszcze z 2 części). Co do reszty serio nie mam pojęcia.

Poza tym, to blog będzie właśnie obchodził swoje pierwsze urodziny! Dzięki wielkie wszystkim! ♥ Pierwszego posta już tu nie ma, ponieważ go usunęłam. Był beznadziejny >.< Był to bodajże fanfic Lucy x Gray i był to mój pierwszy fanfic ahhh, stare dobre czasy :D Ale było, minęło >.<

Tak więc to tyle co do tego krótkiego info.
Dzięki za uwagę.

PS. Przyjmuję zamówienia na krótkie jak i dłuższe fanfici :3 Można je napisać gdziekolwiek, ale raczej wolę pod nowszymi postami (np ten post) niż jakimiś starymi.
Dla zainteresowanych: mój ask link ♥

środa, 23 kwietnia 2014

Gruvia fanfiction (one-shot nr 7) cz. 3

Juvia szybko wskoczyła na kanapę. Po długim i męczącym dniu, chciała tylko położyć się spać. Była szczęśliwa. Rano, biegnąc do szkoły zobaczyła niemiłego chłopaka, który wcześniej miał do niej pretensje o wszystko. Nie wiedząc czemu, przystanęła przy ścianie. Chciała go widzieć z bliska, ale bała się podejść. W końcu chłopak nie był najsympatyczniejszy, a dziewczyna należała do nieśmiałych. Szybko myśląc, wyjęła telefon z kieszeni i zrobiła zdjęcie plecom młodego mężczyzny, które teraz oglądała. Przeanalizowała dokładnie rozmazane zdjęcie. Była taka radosna. Patrzyła na to zdjęcie tak długo, aż usnęła.

***

Loxar wysłała sms'a do Lucy, po czym szybkim krokiem wyszła z domu. Kierowała się w stronę szkoły. Chciała do niej przyjść jak najwcześniej, ponieważ jej przyjaciółka już tam była. I nie wiedząc czemu, chciała się dowiedzieć więcej o tym tajemniczym chłopaku.
-Co się ze mną dzieje... -szepnęła, do siebie.
Szybkim krokiem doszła do szkoły. Wparowała do klasy, w której jej przyjaciółka już się znajdowała.
-Juvia! Jesteś! -krzyknęła radośnie.
-Cześć...
-Co tam u ciebie? -zapytała, z wielkim uśmiechem.
-A, no nic nowego. Ale chciałabym, żebyś mi w czymś pomogła...
Wtedy niebiesko-włosa powiedziała blondynce, że chciałaby się zbliżyć do tego tajemniczego chłopaka. Heartfilia się bardzo zdziwiła, ale oczywiście zgodziła się pomóc. Długo nie rozmawiały, ponieważ nauczyciel wszedł do klasy i wyegzekwował ciszę. Dziewczyny siadły na swoich miejscach. Juvia była pełna rozmaitych myśli. Nie mogła się skupić na niczym innym, oprócz tym chłopaku. Po lekcjach, przyjaciółki wyszły razem ze szkoły. Wtedy Lucy powiedziała o czymś bardzo ciekawym.
-Wiesz... Bo z tego co wiem, mój chłopak chodzi do klasy z tym twoim wybrankiem.
-Serio? A kolegują się? -zapytała entuzjastycznie Juvia.
-Raczej nie. I boje się że... się nie lubią. Ale ważne że się znają, nie?
Loxar się zasmuciła. Chciała być jak najbliżej chłopaka, do którego czuła to dziwne uczucie. Chciała być tak blisko niego... Ale się zwyczajnie bała.
-Jesteś zła? -zapytała zaniepokojona dziewczyna.
-Nie, co ty! Po prostu zaczęłam myśleć... W ogóle nie mówiłaś mi wcześniej, że masz chłopaka!
-No wiem, jakoś nie wspomniałam o tym wcześniej. W sumie nie wiem czemu.
Koleżanki jeszcze długo ze sobą rozmawiały o nie najważniejszych tematach, ale niebiesko-włosa od początku myślała tylko o nim.

***

Przepraszam, za długą nieobecność i za to, że jak już coś dodaję, to jest to super krótkie ;-; No ale nie mam w ogóle czasu na nic ;-; Jednakowoż posta żadnego nie było już baaardzo długo a jednak bardzo lubię tego bloga i chcę go nadal prowadzić <3 Nie bójcie się - nic nie zawieszam :3 Takie tylko tam małe info :3 I dziękuję wam, moi czytelnicy, za to, że czytacie te moje wypociny! Kocham was <3
Ogólnie jeszcze jakoś w najbliższym czasie dodam inne dość WAŻNE info... Ale o tym później.

środa, 19 marca 2014

NaLu (one-shot 10)

Uwaga! Dramaty~

Zawsze tak jest, że chcę Cię obronić, lecz ranię Cię. Co mam z tym zrobić? Jak to zakończyć? Nie wiem. Zapewne się nie dowiem.

Kocham Cię.
Kocham Cię tak mocno i ty o tym wiesz.
Biegnę. Biegnę przed siebie ile tylko sił w nogach. Chcę dotrzeć do twojego domu, mimo iż wiem, że nie jestem tobie przeznaczona. Lecz mimo to i tak Cię pragnę i pożądam, mimo iż nie powinnam.
Czuję się skażona. Źle mi z tym...
Wreszcie docieram na miejsce. Otwieram drzwi, bez pukania, wchodzę do środka. Widzę Cię. Leżysz na kanapie. Twoje włosy idealnie się ułożyły, lekko spadając z poduszki. Podchodzę bliżej. Nie widzisz mnie. Śpisz. Kocham ten widok. Wydaje się, że śnisz o czymś przyjemnym. Poprawiam delikatnie różowe kosmyki, po czym kładę się obok ciebie. Wtulam w twoją męską pierś i próbuję zasnąć.
Jutro już nic nie będzie takie samo.
Magnolia stanie się innym miejscem. Bez ciebie to nie to samo.
Jak mogłabym żyć, nie mając cię przy sobie?
~
Blondynka usnęła wtulona w bliskiemu jej sercu chłopaka. Wyglądali razem idelanie. Wiatr, wpadający przez okno lekko rozwiał  ich włosy, lecz żadne z nich się nie obudziło. Była to ich najdłuższa noc... a zarazem ostatnia.


Krótko i dziwnie, ale właśnie na takie coś mnie naszła wena~ Przynajmniej nie będzie tego 10 części XD No coż... Dodaję w środku tygodnia, bo akurat mam czas.
Dziękuję za uwagę~
~Er-chan ♥

piątek, 7 marca 2014

NaLu Special (one-shot nr 8) cz.2

Lucy usiadła przed niskim, drewnianym stołem. U rękach trzymała ciepły kubek truskawkowej herbatki. Wtedy do swojego pokoju wszedł Gray.
-O, już wróciłeś. -powiedziała radośnie
-Tak, przyniosłem ciastka kochanie.
Położył przed nią duży talerz pełen czekoladowych ciastek. Dziewczyna wzięła jedno i zaczęła obgrywać. Chłopak dziwnie się na nią patrzył.
-Bo widzisz Lucy... -zaczął niepewnie
-Tak?
-Chciałbym cię o coś poprosić... Bo wiesz, że cię tak bardzo kocham.
-Tak, o co chodzi?
-Chciałbym... -Fullbuster patrzył na swoje dłonie, unikając wzroku jego narzeczonej -Żebyś kupiła pierścionki.
Heartfilia nie wierzyła własny, uszom. Czy on ją właśnie prosił o kupno pierścionków ślubnych?
-A-ale że pierścionków... ślubnych?
-Tak, dokładnie. -Gray popatrzył jej prosto w oczy
-A-ale jak to... Ty powinieneś się tym zająć.
Blondynka miała dużo pieniędzy, ale to w końcu on miał kupić te pierścionki...
-No wiem, ale jakoś tak wyszło...
Dziewczyna nie mogła w to uwierzyć. Możliwe, że gdyby wyszedł z tym pomysłem wcześniej, zgodziłaby się bez głębszego zastanowienia, ale po tym wszystkim co przeżyła w szkole...
-Nie wiem czemu tak nagle z tym wychodzisz. -Lucy miała twardy głos.
-No po prostu ci mówię i proszę o przysługę!
Uczennica podniosła się, wyszeptała krótkie "Muszę już iść", po czym wybiegła z jego domu. Tak bardzo się go przestraszyła - jego pomysłu, jego nie chcęci do zakupu tej jakże ważnej rzeczy i jego ostatniego krzyku. Nie wiedziała czemu, ale dziwnie przeczuwała, że Gray coś ukrywa. Wmawiała sobie, że jeśli jej się oświadczył, to znaczy, że chce za nią wyjść, co z kolei znaczy, że ją kocha. Ale coś i tak jej mówiło, że jej narzeczony coś ukrywa...

***

Ale tego dużo napisałam! :o
No ogółem sorry, że krótko, ale obiecałam na week-end, więc macie :/
Choruję na brak czasu ze szkołą i całym syfem który w niej panuje ♡ Pozdro.!
I pamiętajcie, jeśli chcecie one-shota z FT to proszę zamawiać w komentarzach, jeśli zaś chcecie one-shota o jakiejkolwiek innej tematyce to zapraszam tutaj -> zamówienia na one-shot ♥ tam również możecie zamawiać w komentażach.

~Er-chan~

czwartek, 27 lutego 2014

Szybkie pytanie.


~ Wolicie NaLu Special, Gruvię czy Fanfiction'a 3? ~
Możliwe, że zdążę z którymś z tych na weekend, tylko nie wiem, za który się zabierać :3
Odp poproszę w komentarzach ♥

~Er-chan

wtorek, 18 lutego 2014

LIEBSTER AWARD

Dobra, ok, to nie notka. No sorry XD
Jakoś tak wyszło, że z dnia na dzień dostałam sobie Liebster Award, ok.
Z tego co mi wiadomo, ten Liebster Award, to nominacja otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody trzeba odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który cię nominował. No to co, zaczynam za odpowiadanie na pytania:


1. Twoje ulubione anime.  Dlaczego akurat to??
Nie mam jednego ulubionego anime. Moimi ulubionymi anime są Fairy Tail, Vampire Knight, Nana, Kaichou wa maid-sama i Mirai Nikki. W ogóle często noszę na plecaku dwie charakterystyczne przypinki z kaichou :3
Fairy Tail za całość. Uwielbiam w tym anime wszystko, popłakałam się nie raz... Nie podobał mi się jedynie jeden wątek. Vampire Knight uwielbiam za postaci i ten klimat... Nanę kocham za realistyczność i pokazanie świata takim, jaki jest. Muzykę też kocham, nadal mam openingi i endingi na telefonie ♥ Kaichou wa maid-sama za humor i ciekawość :) No i Mirai Nikki za hm... Yuno? XD Ogólnie wszystkie postaci z Mirai Nikki uwielbiam (no, może się znajdzie 1 czy 2 wyjątki), muzyka też była super. Ale najbardziej w MN uwielbiałam ten wątek. Był według mnie świetny ♥ I możliwe, że gdyby zakończenie było zupełnie inne, byłoby moim ulubionym anime ♥

 2. Ile masz lat?
Nieeee ;p

3. Spotykasz Natsu. Co robisz?
Lepsze pytanie to co on mi by zrobił? ^^ ;D
A no nie wiem w sumie... Pewnie bym się spytała, czy jest prawdziwy XD

4. Najsłodsze ciacho na świecie zaczyna cię rozbierać na ulicy... Co teraz? XDXDXD
O.o Nie wiem... Nigdy się z czymś takim nie spotkałam... Nie mam pojęcia, jak bym zareagowała...

5. Znasz Fruits Basket?
Kojarzę... Sprawdzę w google.
...jednak nie. :(

6. Na ilu konwentach byliście, gdzie?
Na jednym dopiero, w Krakowie :( Ale zamierzam się wybrać na tegoroczny MAGNIFICON! (co do tego, będzie jeszcze oddzielny post ;))

7. Co ćpasz?
Ja jeszcze nic, ale moja koleżanka ma dobry towar ^^ A potem ma takie schizy...

8.Twoja miłość w anime?
Ooo za dużo by wymieniać! Masamune, Zero, Gray, Usui, Ren, Amano,... Nie wyrobię się do nocy, przykro mi :(

9. Poleć jakieś anime tylko takie mało znane...
Please Teacher, również znane jako Onegai Sensei~

10. Gdzie we Wrocławiu kupię używane mangi?
Niestety nie wiem :(

11. Co lubisz słuchać?
Muzyki z Nany i MN *,* A poza tym, to k-pop'u, rapu, czasami metalu... :)

•••

W sumie nie zabardzo mam pomysł, co do blogów, które to powinny otrzymać, ale kilka znalazłam...
A teraz będą moje pytania ^^
1. Ulubione anime (jeśli oglądasz)
2. Jakiej muzyki słuchasz ♥
3. Co zainspirowało cię do stworzenia bloga?
4. Czy pisanie przychodzi ci z łatwością?
5. Najlepsze wspomnienie? :)
6. Polecisz jakieś dobre anime? ^^
7. Ulubiona postać z anime lub filmu ^^
8. Jesteś raczej głośną czy cichą osobą?
9. Opisz siebie w pięciu słowach. (to nie pytanie, ale ciśśś)
10. Ulubiony kolor? ;D
11. Co sprawia że jesteś w dobrym humorze?

...taaak, pytania takie kreatywne...
♥♥♥
~Er-chan

piątek, 14 lutego 2014

Fanfiction nr 3 cz 9

Nie dowierzała mu. Bała się. Cieszyła się. Chciała go przytulić, pocałować. Poczuła dreszcze na całym ciele. Nie wiedziała, jak ma zareagować. Poczuła ukucie w sercu. Chciała mu odpowiedzieć, że go kocha i to tak mocno, że jest dla niej całym światem, że kocha na niego patrzeć, że jego uśmiech poprawia jej nastrój...
Jednak nie mogła. Jej rodzice...
- A-ale... - szepnęła, po czym pojedyńcza łza zaczęła torować sobie drogę na jej policzku.
...wybrali już dla niej narzeczonego.
- Tak? - powiedział jak gdyby nigdy nic uśmiechnięty chłopak
Również za ten optymizm Heartfilia go podziwiała.
- Bo rodzice... m-mi już wybrali n-narzeczonego - wyszeptała, przerywając swoją odpowiedź pociągnięciami nosa.
Różowowłosego zamurowało. Czegoś takiego się nie spodziewał. I nagle zaczęła w nim kipić złość.
- Taa? To czemu ten twój narzeczony cię nie uratował, jak cie gonił prześladowca? Hmm?
Był ostro wkurzony. Nie spodziewał się takiego obrotu spraw, a narkotyki powoli przestaławy działać. Poczuł wirowanie w głowie. Nie wiedział co się dzieje. I nagle złość opadała i poczuł strach. Strach, że jego ukochana ma już innego. Że tak naprawdę nic dla niej nie znaczy. Że tak naprawdę ona chce innego. Że tak naprawdę on wsadza nos w nie swoje sprawy. Nie wiedział już dokładnie co się dzieje. Powoli przestawał być świadomy tego, co robi.
- Natsu! - krzyknęła przerażona dziewczyna, łapiąc go za ramię, aby się nie przewrócił.
Chciała z nim być. Ale jej rodzice wybrali kogoś innego. Kogoś, kogo nie kochała. Jeszcze nigdy nie czuła tak mocnego uczucia do kogoś. Zawsze tylko kogoś lubiła, albo bardzo lubiła. Ale dopiero od pewnego czasu zdała sobię sprawę, że Natsu był dla niej kimś więcej niż tylko przyjacielem.

Chłopak obudził się w dziwnym miejscu. Pachniało chemią. Bał się otworzyć oczy, ale jednak po krótkiej chwili jego ciekawość zwyciężyła i uchylił jedno oko. Zobaczył białe kafelki. A mianowicie białe kafelki na suficie. Otworzył drugie oko i rozglądnął się. Zobaczył, że leży w jakimś dziwnym miejscu. Chciał się podrapać po głowie, ale jego ręka była ściśnięta. Popatrzył w tą stronę i zobaczył Lucy trzymającą go za rękę i leżącą na jego przedramieniu.Usnęła. Natsu pogodnie się uśmiechnął. Nie za bardzo wiedział gdzie jest, ale cieszył się, że był tu z nią. Odwrócił głowę w drugą stronę i zobaczył duże okno przez które wpadało światło. Wysunął się troche i wyjrzał przez nie.
- O, jakie ładne niebo... - pomyślał, znowu się uśmiechając - I na ziemi są samochody... - popatrzył na nie lepiej - Jakie fajne~ - uśmiechnął się - Ooo i... Czekaj, czy to są... Karetki?!
Poderwał się, ale poczuł ból. Usiadł więc spowrotem i zaczął się rozglądać. Nagle, ujrzał czerwoną plakietkę z napisem "Specjalistyczny Szpital..."
- Co ja tu kurde robię? - wypowiedział na głos.

Taki tam post w walentynki.!
I od poniedziałku do szkoły no nieee T^T
Wspierajcie mnie...
~Er-chan